Parafia Rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Rozważanie o narodach (II)

Pierwszym w dziejach narodem świadomym swego szczególnego powołania był naród wybrany przez Pana czyli Izrael. Za panowania króla Jozjasza (640-609) nad Jerozolimą widniało widmo kolejnych klęsk. Król doszedł do przekonania, że nieszczęścia spadające na naród są karą Bożą za niewierność narodu. Jednocześnie odnaleziono Księgi Prawa mojżeszowego, ukryte w świątyni przed rabunkiem i zapomniane.

W dwunastym roku panowania Jozjasza i pod wpływem proroka Jeremiasza rozpoczęta została reforma państwa, polegająca przede wszystkim na usunięciu wszelkich obcych kultów. Mieszkańcy Judy zrozumieli, iż są „Narodem Przymierza” z Bogiem i to ma stanowić istotę ich tożsamości. Tę świadomość zachowali także w czasie niewoli babilońskiej, która wkrótce nadeszła. Po to zaś są nieprzyjaciele Hebrajczyków, aby ich zmusić do wierności wobec Boga – tylko On może zagwarantować przetrwanie wspólnoty narodowej, aby przechowała sens „Bożego Przekazu”. Dokładna odwrotność myślenia wobec „przewrotnej zmowy” spod wieży Babel. Co więcej – nawet sens rozproszenia pomiędzy narodami Żydzi odkrywali w tym, że w rozproszeniu mogli głosić chwałę Boga między narodami.

Później św. Paweł przeniósł naukę o „Narodzie Przymierza” na „Lud Przymierza” czyli Kościół Święty. To powołanie Kościoła nie zdejmuje powołań Bożych z poszczególnych narodów i nie umniejsza ich odpowiedzialności przed Bogiem. Tym bardziej, że całe ludy i narody są teraz powołane aby stać się cząstkami Kościoła Powszechnego. I tak jak dzieje „Narodu Przymierza” są historią dialogu, który toczy się pomiędzy Bogiem a Jego ludem, tak dzieje poszczególnych narodów są przestrzenią podobnego dialogu.

Panuje przekonanie, iż porządek narodów jest z woli Bożej utwierdzony przez aniołów, oraz, że każdy naród ma swego Anioła Stróża. Ojciec Marian Polak w książce „Aniołowie Opiekunowie Narodów” (wydana przez Michalineum) przywołuje zgodne opinie Ojców Kościoła w tej sprawie – św. Bazylego Wielkiego, św. Grzegorza z Nazjanzu, św. Cyryla Aleksandryjskiego, św. Hieronima, św. Augustyna, oraz innych teologów. Później pisał o tym i św. Tomasz z Akwinu i św. Jan od Krzyża i ostatnio wyniesiony na ołtarze bł. kard. John Henry Newman. Wielu świętych miało łaskę widzenia aniołów i żyło w wielkiej z nimi przyjaźni. A w 1916 roku w portugalskiej Fatimie, anioł Boży, który przygotowywał trójkę dzieci - Łucję, Franciszka i Hiacyntę -  na spotkanie z Matką Bożą, przedstawił się jako Anioł Pokoju i jednocześnie jako Anioł Portugalii. Rzecz znamienna - od ponad ośmiuset lat Portugalia ma niezagrożone granice.

Najczęściej przytaczanym biblijnym obrazem anioła stojącego na straży narodu jest wizja zawarta w 10 rozdziale Księgi Daniela. Anioł mówi do proroka: „Od pierwszego bowiem dnia kiedy starałeś się usilnie zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane; ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów. Przyszedłem, by udzielić ci zrozumienia tego, co spotka twój naród przy końcu dni …”. (Dn 10, 12-14)

Jak widać, także dzieje narodów są przestrzenią walki duchów. Anioł przychodzący do proroka Daniela, działający z polecenia Bożego, powstrzymywany jest przez „księcia królestwa Persów”, który zapewne nie jest duchem wiernym Bogu, skoro sprzeciwia się woli Bożej. Natomiast święci aniołowie współdziałają ze sobą w wypełnianiu woli Bożej. Święty Archanioł Michał, przybywający na pomoc, powstrzymuje „księcia królestwa Persów”, gdy Anioł, niosący posłanie Boże do proroka Daniela, wypełnia swoją misję.

Przypomnijmy tu zatem fragment z listu świętego Pawła do Efezjan: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.”(Ef 6, 12) Jakże zatem potrzebna nam jest nieustanna obecność Świętego Michała Archanioła, świętych Gabriela i Rafała, naszych Aniołów Stróżów i innych posłańców Bożych.

Czy Bóg musi kierować działaniem ludzi i całych narodów poprzez swoje stworzenia, którymi są aniołowie? Nie. Bóg nie musi. Bóg chce. Przecież nawet ludzi Bóg chce włączyć w swoje dzieło zbawienia. Tym bardziej mieszkańców Nieba. Chrystus, który jest jedynym Pośrednikiem między Ojcem i ludźmi, w swoje dzieło zbawienia i uświęcenia ludzi włącza swoich świętych Aniołów. Los ludzi i narodów zależy od naszego posłuszeństwa woli Bożej, ku spełnieniu której święci Aniołowie zawsze ludzi nakłaniają i którą czasem, za szczególnym zrządzeniem Opatrzności Bożej, wobec ludzi wprost wyrażają. Aby nie tylko poszczególni ludzie, ale także całe narody przyjmowały Bożą perspektywę zdarzeń.

Jaka zatem jest ta Boża perspektywa zdarzeń? Skoro Bóg uczynił ludzi istotami rozumnymi, aby poznawali Boga, to narody powinny tak urządzać swoje życie, aby Bóg był między nimi znany, chwalony, słuchany, czyli aby Prawda była poznana i uszanowana. Skoro Bóg uczynił ludzi wolnymi, to narody powinny tak urządzać swoje życie, aby ludzka wolność, a nade wszystko aby wolność chwalenia Boga całym ludzkim życiem, była między nimi uszanowana. Skoro Bóg powołał ludzi do miłości Boga i bliźniego, to narody powinny tak urządzać swoje życie, aby miłość społeczna była fundamentem wspólnoty. Skoro Bóg jest Sprawiedliwy, w istocie jest Sprawiedliwością, to narody powinny budować swoje życie na fundamencie sprawiedliwości. Oto jest podstawa myślenia o rzeczach społecznych, która jest Bożą podstawą – i właśnie takiego myślenia o wspólnocie ludzkiej uczy Kościół Święty.